Dlaczego Holendrzy dobrze mówią po angielsku (i po Ci ta wiedza)?

Holendrzy dobrze mówią po angielsku

Już od dawna zastanawiało mnie, jak to jest, że Holendrzy dobrze mówią po angielsku. Bardzo dobrze. Kiedy byłam w Holandii zauważyłam, że nie tylko każda spotkana na ulicy osoba potrafi mówić po angielsku, to na dodatek jest to często bardzo poprawny angielski! Tylko niewielu Holendrów, których słyszałam mówiących po angielsku rzeczywiście miało ten twardy, holenderski akcent, który zdradzałby ich pochodzenie. Zazwyczaj mówią z ładnym akcentem, bez błędów gramatycznych i przede wszystkim – bez zastanowienia.

Jeśli śledzicie Englishake na Facebooku to wiecie, że niedawno znów miałam okazję być w Holandii. Tym razem postanowiłam zrobić małe śledztwo i dowiedzieć się, gdzie leży tajemnica i dlaczego Holendrzy tak dobrze mówią po angielsku. Odpytałam kilku poznanych podczas kursu Holendrów na tę okoliczność i… mam! Mam odpowiedź! Lepiej, mam nawet kilka!

A zatem, panie i panowie, Englishake proudly presents:

DLACZEGO HOLENDRZY TAK DOBRZE MÓWIĄ PO ANGIELSKU (I CZEGO POWINNO CIĘ TO NAUCZYĆ):

1.W telewizji holenderskiej nie ma lektora, tylko jest oryginalna ścieżka językowa i napisy.

Polska telewizja jest pod tym względem dość specyficzna i jest źródłem niemałego zdziwienia dla obcokrajowców pierwszy raz przyjeżdżających nad Wisłę. U nas załatwia się sprawę lektorem, u Niemców dubbingiem, ale w wielu krajach europejskich, w tym w Holandii, zostawia się oryginalną wersję językową w spokoju a oferuje się po prostu holenderskie napisy. To sprawia, że od najmłodszych lat dzieci są osłuchane z poprawną wymową w języku angielskim. Przecież zanim dzieciochy nauczą się sprawnie czytać napisy w bajce, to po prostu oglądają, słuchają i domyślają się z kontekstu! Podobnie dorośli, jeśli już uczyli się od najmłodszych lat angielskiego, to myślę, że oglądając telewizję nawet niekoniecznie czytają te napisy, tylko po prostu słuchają (po angielsku!).

Jaka z tego płynie nauka dla Ciebie?

Oglądaj filmy po angielsku! Prościzna, co? Nawet jeśli nie radzisz sobie bez napisów, to włącz sobie angielską wersją napisów, albo jeśli musisz mieć polskie, to chociaż raz na kilka scen zaryzykuj i zasłoń sobie ręką napisy i spróbuj się wsłuchać w to, co mówią na ekranie. W najgorszym razie zdążysz jeszcze zerknąć na napisy, żeby upewnić się, czy dobrze zrozumiałeś/aś. Raz, drugi, trzeci nie załapiesz. Ale za czwartym, albo za piątym okaże się, że coraz częściej rozumiesz i bez napisów! Jakież było moje zaskoczenie, kiedy w tegoroczne Halloween oglądałam holenderski kryminał z polskimi napisami (SlowLingo, dzięki za podpowiedź!) i mimo, że mój holenderski jest jeszcze mocno podstawowy, to sporo rozumiałam albo chociaż miałam taką myśl po przeczytaniu polskich napisów: aaaa, no tak, tak to było po holendersku. Zawsze coś!

Więcej wskazówek o tym, jak uczyć się angielskiego z filmów!

2. W Holandii mieszka bardzo wielu obcokrajowców.

Ponad 10% wszystkich mieszkańców Holandii to obcokrajowcy, czyli to tak jakby 1 na 10 Twoich znajomych byłby obcokrajowcem (dlatego polecałam Holandię jako kraj, który jest idealny na Erasmusa!). To zastanów się teraz, ilu spośród Twoich znajomych na Facebooku to obcokrajowcy mieszkający w Polsce? No właśnie… W Amsterdamie zdarzyło mi się, że kiedy chciałam poćwiczyć swój niderlandzki to w kilku przypadkach obsługa w sklepie czy w restauracji w ogóle nie mówiła po holendersku! Dlatego właśnie angielski jest tak ważny i tak powszechnie używany w Holandii. Po prostu, żeby dogadać się z częścią swoich znajomych musisz mówić po angielsku, bo oni nie znają holenderskiego. A jeśli, przykładowo, jesteś studentem, to z pewnością spora część Twoich znajomych to właśnie obcokrajowcy, bo zagranicznych studentów w Holandii ci pod dostatkiem.

Jaka z tego płynie nauka dla Ciebie?

Wbrew pozorom w Polsce też studiuje bądź pracuje wielu obcokrajowców. Jestem przekonana, że jak się tak mocno zastanowisz, to się okaże, że jakiś znajomy znajomego też jest obcokrajowcem. Jak możesz to wykorzystać? Po prostu nie unikać rozmów po angielsku, kiedy w towarzystwie pojawi się angielskojęzyczna osoba. Wiele osób wtedy chowa się za znajomym, który mówi lepiej po angielsku albo jeszcze gorzej – przyprowadził delikwenta, i siedzi cicho w kącie i tylko łypie spode łba na to angielskojęzyczne zjawisko. A przecież to idealna okazja do tego, żeby w bezpiecznych warunkach spróbować coś sobie zagadać po angielsku. Cokolwiek! Niech to nawet będą zwroty, których uczyłeś/aś się na pierwszych lekcjach angielskiego: where do you come from? what do you do? i dziękuję, rozmowa jakoś leci!

Ważne jest to, aby skorzystać z okazji. Często też widzę zakłopotanie u kelnerów czy ekspedientów, kiedy pojawia się anglojęzyczny klient. jestem przekonana, że te osoby całkiem nieźle mówią po angielsku, ale nawykowo reagują szokiem i pokazują tylko palcem i resztę dopowiadają mimiką. Ewentualnie, jak już minie pierwszy szok, to na koniec powiedzą thank you, goodbye! Więcej odwagi! Osoba, która potrzebuje Waszej pomocy jest w większym strachu i ma większy problem, jeśli nie uda jej się z Wami dogadać w takiej sytuacji niż Wy, więc możecie tylko pomóc, na pewno nie zaszkodzić.

Więcej wskazówek o tym, jak ZACZĄĆ mówić po angielsku.

3. Większość znaków, napisów, tablic informacyjnych w Holandii jest w wersji dwujęzycznej – holendersko-angielskiej.

Jest to prawdopodobnie konsekwencja poprzedniej kwestii albo dużej liczby turystów odwiedzających Holandię (albo jednego i drugiego), ale w Holandii znaczna większość znaków czy tablic jest w dwóch językach. Kiedy byliśmy w Holandii na wakacjach, mieszkaliśmy na campingu na wsi. Serio, takiej z krowami, kurczakami i kozami i zamieszkałej przez niecałe 780 mieszkańców. Na campingu mieszkaliśmy my i emerytowani Holendrzy i domyślam się, że to właśnie starsi Holendrzy są grupą najczęściej odwiedzającą ten camping. A mimo wszystko, wszystkie informacje, foldery, tabliczki były i po angielsku i po holendersku. W Lejdzie było oczywiście podobnie, a w Amsterdamie to już czasem nawet w ogóle nie było napisów po holendersku, tylko po angielsku.

Jaka z tego płynie nauka dla Ciebie?

Rozejrzyj się wokół siebie. W Polsce też angielski otacza nas z wielu stron – restauracje mają podwójne menu, produkty spożywcze na etykietach mają także angielskie wersje objaśnień, do sprzętu AGD czy RTV zawsze masz dołączoną także angielską instrukcję obsługi. Wejdź do łazienki i weź pierwszy lepszy produkt z półki i przeczytaj etykietę – dam Englishake’owi rurkę obciąć, że jest tam także informacja po angielsku. Skorzystaj z tego! Przeczytaj te opisy, porównaj z polskimi, zapamiętaj co ciekawsze słówka. Przypuszczam, że niewiele osób, nawet nieźle mówiących po angielsku, wie, jak jest chociażby złuszczać, ale jak weźmiesz peeling do twarzy czy ciała, to masz odpowiedź w zasięgu ręki. No normalnie lekcje ze słownictwa za darmo!

Więcej podpowiedzi, jak otaczać się angielskim na co dzień.

4. Holendrzy są pewni siebie, jeśli chodzi o ocenę własnej znajomości angielskiego.

Nawet jeśli zdarzają im się błędy, albo koślawa wymowa, to i tak mówią z taką pewnością siebie, że prędzej pomyślisz, że to Ty całe życie wymawiałeś/aś to źle. Oczywiście nie dotyczy to z pewnością wszystkich, to tylko pewne uogólnienie, ale generalnie Holendrzy dobrze się czują mówiąc po angielsku. Po prostu, wielu Holendrów pracuje w międzynarodowych środowiskach, lub ma znajomych obcokrajowców i często używa angielskiego, a wiadomo, im częściej coś robisz, tym jest to dla Ciebie prostsze.

Jaka z tego płynie nauka dla Ciebie?

Zawsze radziłam swoim uczniom, aby nie krygowali się i nie mówili już na początku rozmowy bo mój angielski jest kiepski, od razu przepraszam za niego. Jeśli rzeczywiście Twój angielski jest kiepski, to Twój rozmówca to zauważy, o to się nie martw! Z pewnością od razu usłyszy, że nie jest to Twój ojczysty język i Ci pomoże. Ale co ważniejsze, w psychologii jednym z podstawowych praw jest ta o regule samospełniającego się proroctwa – jeśli sam uważasz, że kiepsko mówisz, to tak właśnie będziesz mówił. A jeśli uwierzysz, że możesz i potrafisz się dogadać, to tak właśnie będzie. A potem zdziwisz się, jak szybko ktoś Ci powie ale Ty dobrze się dogadujesz po angielsku. I nie tłumacz wtedy nie, nie, wcale nie. A właśnie, że tak!

Więcej o tym, jak pokonać stres przed mówieniem po angielsku.

5. Holendrzy uczą się angielskiego (a najczęściej dwóch obcych języków!) od najwcześniejszych lat szkolnych.

Holandia jest niewielkim krajem i holenderski nie jest językiem używanym przez wielu ludzi na świecie. Dlatego Holendrzy doskonale rozumieją, że to raczej oni muszą się dostosowywać, bo świat raczej się nie dostosuje do nich. Dlatego już od najmłodszych lat uczą się języków obcych.

Jaka z tego płynie nauka dla Ciebie?

I tutaj akurat robota była zrobiona za Ciebie, bo my w Polsce też przecież uczymy się często angielskiego już nawet od przedszkola. Ważne jest jednak to, aby przyłożyć się do tej nauki już od samego początku i traktować angielski priorytetowo, jako podstawowy przedmiot, który musi być dobrze nauczony. Wiem, że z poziomem nauki angielskiego w szkole bywa czasem różnie, ale obserwując grupy i blogi językowe lektorów i nauczycieli wiem też na pewno, jak wielu jest świetnych, pomysłowych i zaangażowanych nauczycieli. Jeśli na takiego nie trafiłeś/aś – szkoda, ale czy to naprawdę stoi na przeszkodzie, żeby samemu ćwiczyć angielski? Jest teraz tyle możliwości uczenia się angielskiego w prywatnych szkołach, od lektorów, przez internet, z książek… że naprawdę wstyd byłoby z tego nie korzystać i szukać wymówek! Dlatego weź odpowiedzialność za swoją znajomość języka, bo wiesz z pewnością, ile drzwi taka dobra znajomość angielskiego otwiera.

Ciekawostki o tym, jak ja sama uczyłam się angielskiego (i odpowiedź na pytanie: w jakim wieku trzeba zacząć się uczyć, aby się nauczyć!)

6. Holenderski jest podobny do angielskiego.

Angielski i holenderski pochodzą z z tej samej grupy języków. OK, tego nie przeskoczymy. Po prostu, holenderski jest bardziej podobny do angielskiego niż polski – jest wiele podobnych słówek, często podobne zasady gramatyki, ale… bez przesady! Kiedy zaczynałam się uczyć holenderskiego, znałam już bardzo dobrze angielski. I na początku rzeczywiście mi to pomagało, bo widziałam pewne podobne prawidłowości. Ale uwierz mi, kiedy przychodziło do mówienia, to moja znajomość angielskiego wcale nie sprawiała, że śmigałam jakoś lepiej niż inni. Normalnie musiałam się uczyć wszystkich słówek, zasad, wyjątków… Jest też cała masa false friends… Także nie przesadzałabym z tym podobieństwem. To już prędzej niemiecki jest podobny do holenderskiego. Co więcej, nam, użytkownikom języka polskiego, generalnie powinno być łatwiej w nauce obcych języków, bo język polski jest niezwykle bogaty w różnorodne dźwięki i tak jak już Wam kiedyś pisałam, mamy w polskim dźwięki, którym przedstawicielom innych języków nawet się nie śniły…

Jaka z tego płynie nauka dla Ciebie?

Nie szukaj wymówek. Chiński w ogóle nie jest podobny do angielskiego, a Chińczycy uchodzą za naród mówiący wyjątkowo dobrze po angielsku. Więc w tym podpunkcie nie ma porady, tylko kopniak w tyłek, żebyś nie marudził i wziął się do roboty!

…ale jeśli jednak chcesz zobaczyć podobieństwa między polskim a angielskim, to zajrzyj tutaj!

7. Holendrzy mają dobre umiejętności przemawiania i mówienia publicznie.

I to jest klucz. Holendrzy dobrze MÓWIĄ po angielsku, bo oni po prostu generalnie dobrze MÓWIĄ! Holendrzy już od wczesnych lat szkolnych wiele przedmiotów zaliczają na podstawie prezentowania swoich projektów – uczą się prezentować, przemawiać i co ważne, udzielać i przyjmować informacje zwrotne. Po prostu mają duże doświadczenie w mówieniu do ludzi w ogóle, co przekłada się na pewność siebie czy otwartość w kontaktach międzyludzkich, komunikacji i właśnie – mówieniu. Także po angielsku. I tu jest chyba ta zasadnicza różnica – ja pierwszy raz musiałam „przemawiać” właśnie na lekcjach angielskiego w prywatnej szkole językowej, a w normalnej szkole? To chyba dopiero na maturze z polskiego! Zresztą na studiach też nie było przesadnie wielu okazji do prezentowania czy przemawiania, mimo, że kończyłam psychologię, czyli kierunek mocno jednak nastawiony na mówienie do ludzi (tak, psycholog nie tylko słucha, czasem też mówi:P).

Jaka z tego płynie nauka dla Ciebie?

Zadbaj o swoje umiejętności występowania, przemawiania i mówienia W OGÓLE. Zacznij od ćwiczeń po polsku, spokojnie, to przełoży się także na umiejętności mówienia po angielsku. Jak to możesz zrobić? Jest masa sposobów! Przygotuję o tym osobnego posta, ale tak na szybko – kluby mówców (o których pisałam tutaj), ćwiczenie z mężem/siostrą/koleżanką, dołączenie do klubu dyskusyjnego, zadawanie pytań podczas konferencji czy wykładów, MOOCi o przemawianiu publicznym (na przykład na Coursera), zgłaszanie się na ochotnika do prezentowania pracy Twojej grupy np. na zajęciach uczelnianych… Sposobów jest masa, tylko trzeba otworzyć sobie w głowie kategorię z umiejętnością: mówienie, przemawianie, występowanie.

Podpowiedzi, jak lepiej MÓWIĆ po angielsku

Tyle, jeśli chodzi o uczenie się od Holendrów, jak możemy lepiej mówić po angielsku. Ale nie myśl sobie, że oni to tak super mówią, mają łatwiej, bo to, bo tamto… Podobnie jak my mamy swój Ponglish, czyli naszą polską odmianę angielskiego, Holendrzy też mają swój Dunglish! Oni też przekręcają słówka, mylą zwroty, zapominają o gramatyce…jak wszyscy! I żeby Ci teraz było przez chwilę raźniej, podrzucam materiał właśnie o Dunglishu. Enjoy!

Daj znać w komentarzach, jak podobał Ci się wpis! A może sam masz obserwacje o tym, jak się mówi po angielsku w innych krajach? Koniecznie podziel się ze mną i innymi czytelnikami!

 

Lubisz? Udostępnij:
RSS
Facebook
Google+
http://englishake.pl/2016/11/14/holendrzy-dobrze-mowia-po-angielsku/
Twitter