Samodzielna nauka angielskiego w domu, część 2: poziom zaawansowany

Jakiś czas temu pisałam Wam o tym, jak powinna się zacząć samodzielna nauka angielskiego w domu od podstaw. Jeśli jednak początki masz już za sobą i Twój angielski jest całkiem niezły, tylko potrzebujesz go odświeżyć, albo postanowiłeś dalej uczyć się na własną rękę, to ten wpis jest dla Ciebie! Przeczytaj i sprawdź sami, czy nauka angielskiego w domu jest dla Ciebie 🙂

W porównaniu do rozpoczynania swojej przygody z angielskim od samodzielnej nauki, kontynuowanie nauki na własną rękę jest zdecydowanie prostsze. A to chociażby dlatego, że możesz się już samodzielnie poruszać po anglojęzycznych stronach, a nie tylko tych przeznaczonych dla uczących się angielskiego. Na tym etapie koncentruj się na poszerzaniu słownictwa. Najważniejsze zasady gramatyczne już znasz, bo inaczej nie dotarłbyś do poziomu, na którym uważasz się za zaawansowanego:) A te zagadnienia gramatyczne, które są bardziej zaawansowane i których jeszcze nie znasz, i tak pojawią się z pewnością w różnych materiałach, z których będziesz korzystać, ale nie będą one Ci utrudniały zrozumienia sensu czytanych treści.

Czytaj o tym, co Cię interesuje, tylko że na anglojęzycznych stronach.

Lubisz gotować? Co stoi na przeszkodzie, żeby poczytać nowe przepisy po angielsku, np. zaczniesz śledzić AllRecipies? Interesujesz się boksem? To może zamiast czytać Ringpolska przerzucisz się na Bad Left Hook? Nie masz specjalnego hobby, ale lubisz poczytać głupotki w internetach? Sprawdź BuzzFeed! Jesteś regularnym gościem Pudelka? A co powiesz na stronę Pereza Hiltona? Widzisz? Proste! Jak ja to zawsze mówię: idealny sposób na połączenie przyjemnego (nauki angielskiego) z pożytecznym (rozwijaniem hobby)

Czytaj książki po angielsku.

No bardziej oklepanej rady, to nie mogłam Ci dać. Na ten temat nie ma się co rozpisywać, po prostu to, co byś czytał po polsku, czytaj po angielsku i już. A jeśli potrzebujesz podpowiedzi, jak włączyć tryb turbo i maksymalnie zwiększyć swój zasób słownictwa dzięki czytaniu książek, to polecam niedawny post na ten temat. Niedawno pisałam też o konkretnych propozycjach książkowych po angielsku dla osób na różnym poziomie znajomości Englisha. Polecam, jeśli szukasz inspiracji w tym zakresie.

Słuchaj i oglądaj.

Pewnie słyszałeś to sto tysięcy razy. Nie wiesz, co oglądać, albo gdzie? Zacznij po prostu od YouTube i znów – wpisz jakieś hasło, które Cię po prostu interesuje. Ja np. oglądam masę filmików makijażowych 🙂 Po prostu za każdym razem wpisując hasło w wyszukiwarkę, zastanów się, czy nie mógłbyś po prostu wpisać tego samego po angielsku!

Przegrzeb słownik, zrób małe dochodzenie i zostań ekspertem w zakresie słownictwa z jakiejś wybranej dziedziny.

To nie musi być nic skomplikowanego! Niech to będą np. czynności dnia codziennego – zastanów się na przykład, czy potrafiłbyś ze szczegółami opowiedzieć proces robienia kawy, łącznie z opisem tej kawy, jej poziomu palenia, mielenia itp. (jeśli nie, to sprawdź koniecznie wpis dla kawoszy)? Albo wyobraź sobie, że miałbyś powiedzieć komuś film, który Ci się ostatnio spodobał, ale tak, ze szczegółami. Spróbuj powiedzieć to sobie w głowie i sprawdź – czy na pewno znałbyś wszystkie potrzebne słówka? Podejdź do tego jak do researchu i nie zakładaj, że zawsze znajdziesz zamiennik dla słówka, którego akurat nie znasz. Sprawdź dokładnie to słowo, którego chciałbyś użyć po polsku!

Albo jeszcze lepiej – w wybrane dni pisz coś w rodzaj pamiętnika (nie przewracaj oczami, widziałam! To wcale nie jest głupi pomysł!), w którym najpierw po polsku dokładnie opiszesz swój dzień, a potem spróbujesz przetłumaczyć swoje własne słowa na angielski. Jestem przekonana, że znajdziesz masę słówek, których używasz na co dzień i wcale nie znasz ich odpowiedników po angielsku! 

Rób fiszki i zapisuj nowe słówka. I wracaj do nich.

Od samego tylko faktu, że nie potrzebujesz już słownika, aby czytać teksty anglojęzyczne, nie poszerzy się Twoje słownictwo. To jest jednak proces i praca i trzeba nad tym nieustająco się pochylać 😉 To jest trochę jak ze sportem, jeśli osiągniesz super formę, ale stwierdzisz, że jest tak super, że już nic nie musisz robić, to czy to oznacza, że możesz przestać trenować, a Twoja forma się utrzyma? A guzik! Musisz ćwiczyć, aby podtrzymać tę formę!

Dlatego rób fiszki i ucz się słówek, dokładne tak, jak to robiłeś, kiedy zaczynałeś naukę angielskiego. Jest to ważne chociażby dlatego, że jeśli Twój angielski jest na takim poziomie, że bez problemu się porozumiewasz, to kuszące jest założenie, że przecież i tak się zawsze dogadam. No jasne, dogadasz się, ale im więcej znasz słów, tym bardziej jesteś w stanie z detalami opisać swoje myśli i uczucia, jesteś wrażliwszy na wszelkie niuanse językowe. Z czasem nie wystarczy Ci, że wiesz, jak jest chodzić po angielsku, a zauważysz, że przydałoby się wiedzieć, jak jest kroczyć (stride), skradać się (sneak), maszerować (march), stąpać (tread), człapać (shuffle) i kuśtykać (hobble).

Znajdź sobie kogoś, z kim będziesz mógł pogadać. Po angielsku, ofc.

Niech to będzie taki test dla Twojej znajomości angielskiego. Bo jeśli siedzisz sobie w domku i tylko czytasz/słuchasz/oglądasz po angielsku, to nie masz szans zweryfikować, czy naprawdę w rzeczywistej sytuacji Twój angielski by wystarczył. Dlatego szukaj okazji do rozmawiania po angielsku, bo wtedy musisz szybko myśleć, aby odnajdywać potrzebne słówka i z nich korzystać. Tutaj znajdziesz inspiracje, jak znaleźć partnera do rozmowy po angielsku.

Zacznij obserwować kilka profili na Facebooku albo zapisz się do newslettera na stronach, które dostarczą Ci anglojęzycznych treści.

Jedna kwestia, to samodzielne wyszukiwanie, a druga, to takie właśnie przypominajki, które same będą się pojawiać gdzieś na Twoim wallu na Facebooku czy na mailu. Dzięki temu mimochodem codziennie złapiesz parę zdań po angielsku, nawet się nad tym nie zastanawiając. Jakie strony śledzić? No wiadomo, fanpage Englishake! Ale też znów – wszystkie te fanpage czy newslettery, do których zajrzałbyś po polsku! Jeśli szukasz inspiracji, jakie fanpage śledzić – to możesz zerknąć też do mojego wpisu na ten temat (btw. muszę się wreszcie wziąć za uaktualnienie tej listy!).

No i tyle, jeśli chodzi o samodzielną naukę angielskiego na poziomie zaawansowanym! Jeśli masz jeszcze jakieś pomysły, o których ja nie wspomniałam tutaj, to pisz śmiało w komentarzach, niech inni też skorzystają!

Lubisz? Udostępnij:
RSS
Facebook
Google+
https://englishake.pl/2017/02/16/nauka-angielskiego-domu-poziom-zaawansowany/
Twitter

Zainteresuje Cię także:

Gdzie na Erasmusa, jeśli znasz tylko angielski? Erasmus bez znajomości języka kraju, do którego się wybierasz. Czy to możliwe? Jeeej! Dziś mój pierwszy wpis w ramach akcji „W 80 blogów dookoła świata”, której byłam fanką na długo zanim powstał Eng...
5 najlepszych filmików na TED – mój ranking Oglądanie filmików może być świetną metodą na ćwiczenie angielskiego. Zwłaszcza, że osoby, które się tam wypowiadają bardzo dbają o sposób prezentacji, w tym także o język, sposób mówienia. Dlatego do...
Jakie fanpejdże na Facebooku śledzić, aby ćwiczyć angielski? Część 1: fanpejdże o angielskim... Facebook wbrew pozorom może także być doskonałym źródłem materiałów do nauki angielskiego. I nie mam tu na myśli ćwiczeń czy opracowań przygotowanych specjalnie z myślą o uczących się angielskiego, ty...
Nauka angielskiego w domu – od czego zacząć? Część 1: nauka od podstaw Wiele osób w pewnym momencie swojej drogi edukacyjnej/zawodowej/życiowej postanawia się nauczyć angielskiego. Inaczej po co bym pisała bloga o tym?:P I pewnie część z Was postanawia to zrobić na własn...
Talk to me! Czyli 4 pomysły na znalezienie partnera do rozmów po angielsku Wiadomo, że aby dobrze mówić po angielsku, trzeba... mówić po angielsku! Ha! Łatwo powiedzieć, ale nie tak łatwo zrobić. No bo do kogo mamy gadać? Do siebie samych? Do kota? Można zapisać się na konwe...