Wyznania angloholika, czyli słodko-gorzkie podsumowanie 2017 roku

Chcąc nie chcąc, koniec roku jest czasem podsumowań i rozliczeń z samym sobą. Ale jest też czasem wyciągania wniosków i odpowiedzenia sobie na pytanie: co dalej? Dla mnie był to z pewnością rok intensywnej pracy blogowo-językowej, wielu nowych znajomości w branży, cudnych współpracy, rozwoju językowego, ale też marketingowego, jeśli chodzi o promocję moich poczynań na Englishake. Z drugiej strony, był to też rok jednego z największych kryzysów w mojej karierze w nauce języków i najsilniejszego zwątpienia w kwestię mojego rozwoju lingwistycznego (i rozwoju jakiegokolwiek). Ale każde doświadczenie powinno skłonić nas do myślenia i wyciągania wniosków, a tym samym, do zmian i stawania się lepszym, cokolwiek się robi. Zapraszam Was zatem na moje słodko-gorzkie podsumowanie 2017 roku.

Co pykło w 2017?

Akcje blogerskie

Jednym z największych źródeł satysfakcji jest dla mnie możliwość robienia czegoś fajnego razem z innymi ludźmi, zajaranymi podobnymi rzeczami. A okazją do takich doświadczeń były dla mnie w tym roku liczne akcje blogerskie i wpisy gościnne, w które wkręcałam Englishake! Do najciekawszych i najulubieńszych zaliczam oczywiście High 5! Przybij piątkę z blogującymi anglistkami. W ramach tej akcji powstał jeden z najchętniej czytanych przez Was wpisów na blogu EVER, mianowicie moje propozycje na gry językowe dla młodzieży i dorosłych. Ja z kolei miałam największą radochę z pisania tekstu o 5 krokach do zdania egzaminu. Mogłam robić to, co kocham najbardziej, czyli rozpisywać szczegółowy plan działania!

Drugą cudną akcją blogerską, w której biorę udział jest W 80 blogów dookoła świata. Cykl jest o tyle specyficzny, że tworzony przez ludzi zajmujących się nie tylko angielskim, ale różnymi językami i różnymi krajami świata! Wybieramy zawsze motyw łączący nasze wpisy, ale każdy przedstawia temat ze swojej unikalnej językowo-kulturowo perspektywy. No i cudownie! Dzięki tej akcji powstały m.in. dwa przemądre wpisy, które bardzo lubię: angielski na wakacje, czyli słownictwo na sytuacje kryzysowe w podróży oraz obszerne omówienie podobieństw między angielskimi czasami, a polskimi konstrukcjami gramatycznymi.

Wpisy gościnne

W kwestii wpisów gościnnych, to koniecznie muszę się Wam pochwalić moim tekstem dla Małej Psychologii – wspaniałego portalu, którego ideą jest upowszechnianie psychologii jako nauki. Jak mogłam więc oprzeć się pokusie napisania wpisu także dla nich? No nie mogłam! Przygotowałam z tej okazji przegląd najważniejszych zasad dotyczących tłumaczenia tekstów naukowych. Każdy, kto kiedykolwiek musiał czytać, albo pisać takie cudo, z pewnością znajdzie tam coś dla siebie. Drugim wpisem gościnnym, który strasznie miło mi się pisało, był wpis dla Blogów Językowe i Kulturowe o językowych postanowieniach noworocznych. Jeżeli i Wy planujecie poprawić swój angielski w 2018 roku, to obczajcie ten wpis KONIECZNIE!

Pierwszy e-book na Englishake

Bardzo fajną pracą było także przygotowywanie dla Was e-booka z plannerem samodzielnej nauki angielskiego w domu. Miałam z tego ogromny fun, przede wszystkim dlatego, że jestem na 100% przekonana, że jego uważna lektura i wykonanie wszystkich ćwiczeń naprawdę może pomóc Wam solidnie zorganizować swoją naukę! Jeżeli jakimś trafem jeszcze nie pobraliście swojego ebuczka, to biegnijcie pędem!

Hiciorskie wpisy

Okazało się także, że udało mi się trafić w Wasze czułe punkty publikując teksty dotyczące czasów po angielsku. Wpis z algorytmem wyboru czasów teraźniejszych został do tej pory odwiedzony przez Was ponad 1500 razy! Lepiej! Ściąga z czasami po angielsku została odwiedzona 2300 razy, a wpis z ćwiczeniami na rozpoznawanie czasów na trzech różnych poziomach – aż 2500 razy! No aż serce rośnie, jak się patrzy na ten zapał do gramatyki <3

Nasza wspaniała społeczność na Facebooku

Jeżeli jakimś cudem zaglądasz regularnie na Englishake, ale nie obserwujesz jeszcze Englishake’owego fanpage’a na fejsie, to nadrób to koniecznie! 

Strasznie cieszy mnie to, że Englishake obraca się już w grupie ponad 2000 fanów. Ale nawet nie to jest najlepsze. Najcudowniejsze jest to, jak często i żywiołowo reagujecie na nowe wpisy, ciekawostki i wszystkie akcje językowe, o których Wam tam donoszę. Jesteście najcudowniejszą grupą anglomaniaków EVER i ANYWHERE!

Rosnąca liczba odwiedzin

A jest się czym chwalić, bo w tej chwili Englishake co miesiąc odwiedza średnio 4,5- 5 tysięcy unikalnych użytkowników, co generuje 10-11 tysięcy odsłon. Każdego miesiąca! Nawet nie jestem sobie w stanie wyobrazić takiej liczby ludzi!:P Ale przychodźcie gromadnie, odwiedzajcie, lajkujcie, bo to wszystko dodaje energii do działania!

Co nie pykło w 2017?

Największym niepyknięciem był mój kryzys językowy podczas pobytu na stażu w Holandii. Wiecie, ja na co dzień posługuję się angielskim w pracy – czytam, piszę, występuję na konferencjach. Ale niestety boleśnie się przekonałam o tym, że zdecydowanie za rzadko po prostu ROZMAWIAM po angielsku. Mimo, że oczywiście bez problemu się dogadywałam (w końcu jednak używam tego angielskiego na co dzień!), ale czułam, że nie jest to ten sam poziom swobody i luzu w mówieniu w englishu, co kiedyś. Szczęśliwie, miałam cały miesiąc na popracowanie nad sobą. Ćwiczyłam, przypominałam sobie, analizowałam i rozkminiałam, aż w końcu zaczęłam widzieć różnicę i czuć się swobodniej. Zresztą, część mojej pracy polegała tam na nagrywaniu swoich rozmów z ludźmi, więc mam nawet autentyczne dowody w postaci nagrań i różnic słyszalnych w jakości moich wypowiedzi!

Wniosek z tego płynie jeden i to szalenie ważny – doskonalenie zdolności językowych i ich UTRZYMYWANIE na satysfakcjonującym poziomie nie wydarza się samo. Co więcej, fakt, że ma się do czynienia z językiem na co dzień, nie musi gwarantować sukcesu, jeżeli ćwiczymy tylko jeden-dwa rodzaje umiejętności językowych, a pozostałe leżą odłogiem. A najgorsza wiadomość jest taka, że jeżeli nie ćwiczycie regularnie swoich umiejętności językowych, to one BĘDĄ SIĘ POGARSZAĆ, bez względu na poziom, na którym jesteście. Możecie w którymś momencie osiągnąć totalną biegłość językową i mieć nawet na to papier. Ale jeśli sobie odpuścicie, to się na Was zemści i odbije czkawką.

A co Wam udało się osiągnąć w kwestii nauki języków w tym roku? A może macie jakieś konkretne plany na 2018? Podzielcie się koniecznie w komentarzach!

Lubisz? Udostępnij:
RSS
Facebook
Google+
https://englishake.pl/2018/01/01/wyznania-angloholika-czyli-slodko-gorzkie-podsumowanie-2017-roku/
Twitter

Zainteresuje Cię także:

Blog o angielskim poszukiwany? Sprawdź 5 moich faworytów! Jak każdy poważny i szanujący się bloger podglądam, co robią inni w mojej branży 🙂 Ale niestety nie jestem w stanie mówić o innych blogach o angielskim w kategoriach konkurencji, bo większość z nich ...
Kup SOBIE prezent na święta! 8 rzeczy, które pomogą Ci nauczyć się angielskiego w 2017 roku. Prezenty dla bliskich kupione? No to rewelacja, to teraz bierz się za prezent dla... SIEBIE! Co możesz kupić (albo zrobić!) sobie na święta, żeby w nadchodzącym nowym roku wspomóc się w nauce angielsk...
8 sposobów na niewymagające, ale skuteczne wakacyjne powtórki angielskiego Wakacyjne powtórki z angielskiego - łatwo i przyjemnie! Kochani, ja wiem, że wakacje, lato, ciepełko i lenistwo, ale angielski sam się nie nauczy (próbowałam, nie da rady:). Ale wiem też, że lato to ...
Ucz się angielskiego z Englishake! Nowy rok ruszył pełną parą! I mimo tego, że dzisiaj ten nieszczęsny Blue Monday (Smutny Poniedziałek) czyli najbardziej depresyjny dzień roku, to Englishake działa na pełnych obrotach! Przygotowałam d...
5 najlepszych filmików na TED – mój ranking Oglądanie filmików może być świetną metodą na ćwiczenie angielskiego. Zwłaszcza, że osoby, które się tam wypowiadają bardzo dbają o sposób prezentacji, w tym także o język, sposób mówienia. Dlatego do...